//////

Uncategorized

Każda istota ludzka rodzi się z bardzo silnym instynktem samozachowawczym, który wyraża się wewnętrznym głosem: „Niech dzieje się, co chce – jakoś to wytrzymam!” Mechanizm samozachowawczy może przybrać formę obronnych murów wzniesionych wokół zranionej jaźni. Może być pewnego rodzaju oficjalną wersją siebie samego, którą akceptowałoby otoczenie. Jakąkolwiek nasza psychika obierze linię obrony, prędzej czy później zaczynają działać mechanizmy obronne. Stanowią one naturalną reakcję ludzkiego organizmu na ból. Trzeba również powiedzieć, że oprócz charakteru obronnego mają również charakter ofensywny. Ich celem jest przeciwdziałanie nowym zranieniom, a także zmniejszenie bólu już doświadczanego. Będziemy mieli do czynienia z taktyką bardziej lub mniej subtelną, zmierzającą do nadrobienia zaległości w kręcącym się kole niezaspokojonych potrzeb. Celem jest zmniejszenie, możliwie do minimum, odczuwanego wewnątrz bólu. Aby znaleźć sposób na nękający wnętrze człowieka dyskomfort, jego psychika wytwarza cały szereg reakcji o charakterze emocjonalnym, rozumowym i behawioralnym.